Kraj Środka był w ujęciu starożytnych Chińczyków centrum świata, a jednocześnie epicentrum cywilizacji ludzkiej. Syn Niebios, czyli cesarz, emanował swoim dobroczynnym wpływem na okoliczne krainy, stopniowo cywilizując barbarzyńskie ludy. Państwa środka (ta nazwa pochodzi z czasów starożytnych) otoczone były wianuszkiem państw wpół-cywilizowanych i częściowo zwasalizowanych. Im dalej od cesarstwa, tym barbarzyńcy stawali się dziksi i bardziej wojowniczy.
Pojęcie „barbarzyńców” (Yíjídí – 夷及狄 albo Yídí – 夷狄) w historii Chin nie odnosiło się do braku kultury w sensie absolutnym, lecz do ludów pozostających poza kręgiem oddziaływania konfucjańskich rytuałów i władzy Syna Nieba. Relacja ta – oscylująca między krwawymi wojnami a fascynującą wymianą kulturową – ukształtowała granice i tożsamość dzisiejszych Chin.
Rodzaje barbarzyńców
Od starożytności barbarzyńców oataczających Równiny Centralne nazywano zależnie od kierunków świata:
Obrona przed najazdami barbarzyńskich hord
Barbarzyńcy często nękali Państwa Środka najazdami łupieżczymi. Dlatego chińscy władcy starali się wspomagać barbarzyńskie państwa buforowe leżące w bezpośredniej bliskości ziem chińskich. W podobny sposób Rzymianie współpracowali z Wizygotami, którzy pomagali strzec granic imperium.
Jedną z metod obrony przed poruszającymi się konno hordami z północnych stepów było wznoszenie murów. Powstawały one jeszcze w głębokiej starożytnośc. Ich funkcją było opóźnianie marszu nomadów, kanalizowanie ich postępu w bardziej dogodne do obrony miejsca, a także alarmowanie o nadciągających najazdach. W czasach dynastii Qin (III w. p.n.e.) dokonano kompleksowych przebudów i połączeń poszczególnych odcinków muru - tak właśnie powstał tzw. Wielki mur.
Cywilizowanie barbarzyńców
Tereny barbarzyńskie ze zmiennym szczęściem stopniowo sinizowano - wpływ cywilizacji chińskiej działał powoli, ale skutecznie. Pomagało w tym to, że państewka niechińskie traktowały swoje przyłączenie do chińskiego świata jako awans cywilizacyjny i sposób na podniesienie prestiżu. Siłą rzeczy taka sytuacja sprawiała, że precyzyjne wyznaczenie granic cesarstwa jest w zasadzie niemożliwe. Przejście od pełnej chińskości do barbarzyństwa było płynne. Co ciekawe, opierało się nie na przynależności etnicznej, ale stopniu wchłonięcia wartości chińskich.
W Chinach miało takie postępowanie jeszcze jedną funkcję: nawet czysto formalne zwierzchnictwo nad pół-barbarzyńskimi ludami pozwalało władcy utwierdzić swój lud w tym, że dysponował on Mandatem Niebios - czyli przyzwoleniem sił wyższych na swoją władzę.
Kluczowe koncepcje, przełomowe wydarzenia oraz interpretacje
Xiongnu i narodziny Wielkiego Muru
Xiongnu byli pierwszą wielką konfederacją koczowników, która rzuciła wyzwanie zjednoczonym Chinom dynastii Qin i Han. Ich mobilność, oparta na łucznictwie konnym, czyniła ich niemal nieuchwytnymi dla ciężkiej piechoty chińskiej. To właśnie zagrożenie ze strony Xiongnu zmusiło Pierwszego Cesarza do połączenia lokalnych wałów obronnych w jeden gigantyczny system obronny – Wielki Mur.
Relacja z Xiongnu wprowadziła system Héqīn (和親), czyli „pokoju przez pokrewieństwo”. Cesarze Han, nie mogąc pokonać koczowników militarnie, wysyłali chińskie księżniczki jako żony dla ich władców (Chanyu), wraz z darami w postaci jedwabiu, ziarna i wina. Był to w istocie zakamuflowany haracz, który miał uśpić czujność barbarzyńców i powoli „cywilizować” ich chińskimi luksusami.
W Shǐjì (Zapiski historyka) Sima Qian opisuje ich naturę z mieszanką lęku i podziwu:
Cytat: „Ich krajem jest grzbiet konia. Nie mają miast ani stałych domostw, nie uprawiają roli, lecz podążają za wodą i paszą. Od dzieciństwa uczą się naciągać łuk i strzelać do ptaków, a gdy dorosną, stają się zbrojnymi jeźdźcami”. (其國以馬背為國。無城郭常居,不耕田,隨水草。兒能引弓射鳥鼠,壯則為甲騎。) — Shǐjì – Xiōngnú Lièzhuàn (史記·匈奴列傳)
Pięć Ludów Barbarzyńskich i upadek dynastii Jin
W IV wieku n.e. Chiny doświadczyły katastrofy zwanej „Rebelią Pięciu Barbarzyńców” (Wǔhú luàn Huá). Ludy Xiongnu, Xianbei, Di, Qiang i Jie, które wcześniej osiedliły się wewnątrz granic imperium jako najemnicy, wykorzystały wojnę domową i zdobyły stolicę Luoyang. Doprowadziło to do ucieczki chińskich elit na południe i podziału kraju na ponad sto lat.
Ten okres, choć krwawy, doprowadził do niespotykanego mieszania się genów i kultur. Barbarzyńscy władcy północy, chcąc legitymizować swoją władzę, zaczęli przyjmować chińską administrację, a nawet buddyzm, który stał się religią państwową wielu „barbarzyńskich” dynastii. To właśnie wtedy narodziły się „Północne i Południowe Dynastie”, które na nowo zdefiniowały etnos chiński.
Lud Xianbei i reforma "chińszczenia"
Dynastia Północna Wei, założona przez lud Xianbei, przeprowadziła najbardziej radykalną reformę asymilacyjną w historii. Cesarz Xiaowen nakazał swoim wojownikom porzucić stroje koczownicze, zabronił używania języka Xianbei na dworze i zmusił arystokrację do przybrania chińskich nazwisk (on sam zmienił nazwisko z Tuoba na Yuan).
Reforma ta miała na celu zjednoczenie koczowniczej elity wojskowej z chińską elitą intelektualną. Choć wywołała ona bunt konserwatywnych wojowników ze stepu, stworzyła fundament pod potęgę późniejszych dynastii Sui i Tang. Wiele rodów, które później władały Chinami, miało w rzeczywistości mieszane, chińsko-barbarzyńskie pochodzenie.
Turkuci (Tujue) – Panowie Stepów dynastii Tang
W VII wieku dynastia Tang musiała zmierzyć się z potęgą Turkutów. Byli oni mistrzami metalurgii i stworzyli imperium rozciągające się od Morza Kaspijskiego po Mandżurię. Cesarz Taizong, wybitny strateg, nie tylko pokonał ich militarnie, ale został przez nich uznany za „Niebiańskiego Chana” (Tiān Kěhàn – 天可汗).
Był to jedyny moment w historii, gdy cesarz Chin był jednocześnie najwyższym władcą koczowników. Tangowie włączyli tysiące turkijskich jeźdźców do swojej armii, co pozwoliło im kontrolować Jedwabny Szlak. Ta "barbarzyńska" krew w armii Tangów uczyniła z nich najbardziej ekspansywną dynastię w dziejach Chin, sięgającą swoimi wpływami aż po dzisiejszy Afganistan.
Khitanowie i dynastia Liao: System dualny
Khitanowie, lud z Mandżurii, założyli dynastię Liao (X–XII w.), która kontrolowała północne Chiny. Byli innowatorami politycznymi – wprowadzili administrację dualną. Północna część ich państwa rządzona była według praw koczowniczych, a południowa (chińska) według konfucjańskich egzaminów urzędniczych.
Było to pierwsze udane „państwo hybrydowe”, które nie dążyło do pełnej asymilacji, lecz do współistnienia dwóch systemów pod jedną koroną. Dynastia Song, nie mogąc odzyskać ziem od Khitanów, została zmuszona do traktatu w Shanyuan, w którym uznała Liao za równego partnera – co było ogromnym ciosem dla idei jedynego Syna Nieba.
Jurczeni (Jin) i upadek Kaifengu
Jurczeni, przodkowie późniejszych Mandżurów, obalili Khitanów, a następnie w 1127 roku zdobyli stolicę dynastii Song – Kaifeng. Wydarzenie to, zwane „Incydentem Jingkang”, było jednym z najbardziej traumatycznych momentów w historii Chin. Cesarz i cały dwór zostali uprowadzeni w niewolę na mroźną północ.
Zwycięstwo Jurczenów pokazało wyższość ich ciężkiej jazdy nad chińską piechotą i machinami oblężniczymi. Chiny straciły swoją kolebkę nad Rzeką Żółtą na rzecz „barbarzyńców” na ponad sto lat. Jurczeni szybko jednak ulegli uroczo chińskiej kulturze, stając się patronami konfucjanizmu, co osłabiło ich ducha walki przed nadchodzącym zagrożeniem mongolskim.
W Jīn Shǐ (Historii dynastii Jin) opisano ich gwałtowny wzrost:
Cytat: „Jurczeni są jak smoki i tygrysy. Gdy ruszają do walki, nie znają strachu przed śmiercią. Ich pancerze są twarde, a ich serca jeszcze twardsze. Gdy uderzyli na południe, mury miast pękały jak suche drewno”. (金人之興,如龍如虎。及其用兵,死生不顧。甲堅心悍,南向之時,城壘如朽。) — Jīn Shǐ – Bīngzhì (金史·兵志)
Mongołowie (Yuan) i pierwsze obce panowanie nad całymi Chinami
Czyngis-chan i jego następcy dokonali rzeczy niemożliwej – podbili całe Chiny, kładąc kres dynastii Song. Założona przez Kubilaj-chana dynastia Yuan zredukowała Chińczyków Han do obywateli trzeciej i czwartej kategorii. Mongołowie zlikwidowali egzaminy urzędnicze na wiele lat, stawiając na administrację wielonarodową (w tym cudzoziemców jak Marco Polo).
Choć Mongołowie byli postrzegani jako najbardziej brutalni barbarzyńcy, to właśnie oni ponownie zjednoczyli Chiny po wiekach podziałów. Wprowadzili pocztę konną, papierowy pieniądz na masową skalę i otworzyli Chiny na handel z Persją i Europą. Paradoksalnie, to "barbarzyński" podbój ukształtował nowożytne granice Chin, włączając do nich Tybet i Junnan.
Mandżurowie (Qing) – Barbarzyńcy jako obrońcy tradycji
W 1644 roku Mandżurowie wykorzystali chaos wewnątrz dynastii Ming i zajęli Pekin. W przeciwieństwie do Mongołów, Mandżurowie byli doskonale przygotowani do rządzenia Chinami. Przedstawiali się jako obrońcy konfucjańskiego porządku przed rebeliantami. Stworzyli system „Ośmiu Chorągwi”, który był elitarną kastą wojskową utrzymującą kontrolę nad ogromną większością chińską.
Mandżurowie wymusili na Chińczykach noszenie warkocza (biànzi) jako symbolu poddaństwa, co stało się powszechnie rozpoznawalnym wizerunkiem Chińczyka na Zachodzie. Pod ich rządami Chiny osiągnęły jednak największy zasięg terytorialny i szczyt potęgi gospodarczej w XVIII wieku, stając się mocarstwem, z którym musiała liczyć się Europa.
Tybetańczycy – Duchowi sąsiedzi i militarni rywale
W okresie dynastii Tang (VIII w.), Tybetańczycy (Tubo) byli potęgą militarną, która zdołała nawet na krótko zająć stolicę Chin, Chang'an. Relacje te były jednak stabilizowane przez małżeństwa dyplomatyczne, z których najsłynniejszym było poślubienie księżniczki Wencheng przez króla Songtsena Gampo.
Księżniczka ta przywiozła do Tybetu buddyzm, herbatę i jedwab, co na zawsze zmieniło kulturę tego kraju. Z czasem relacja ta ewoluowała z militarnej w religijną – cesarze Chin (zwłaszcza mongolscy i mandżurscy) przyjmowali tybetańskich mnichów jako swoich duchowych nauczycieli, co stało się fundamentem politycznej zależności Tybetu od Pekinu.
"Południowi Barbarzyńcy" (Nanman) i Zhuge Liang
Ludy zamieszkujące dzisiejsze południowe Chiny i Azję Południowo-Wschodnią były dla Chińczyków egzotyczną zagadką. Najsłynniejsza kampania przeciwko nim miała miejsce w epoce Trzech Królestw, gdy strateg Zhuge Liang wyruszył, by spacyfikować króla Meng Huo. Według legendy, Zhuge Liang schwytał i wypuścił Meng Huo siedem razy, aż ten szczerze uznał wyższość Chin.
Anegdota ta pokazuje chińską filozofię „podboju serc” zamiast samej ziemi. Regiony te (Junnan, Kuejczou) pozostały jednak bastionem oporu przez wieki, zachowując swoją unikalną kulturę plemienną. To właśnie tam uciekały resztki dynastii Ming przed Mandżurami, tworząc ostatni bastion chińskiego oporu.
"Morscy Barbarzyńcy" i pierwsze starcia z Europą
W XVI i XVII wieku w chińskich kronikach pojawili się nowi barbarzyńcy – „Czerwonowłosi” (Hóngmáo fān), czyli Holendrzy i Portugalczycy. Początkowo traktowani jak kolejni trybutariusze, szybko okazali się zagrożeniem ze względu na potężne armaty (które Chińczycy nazwali „Armatami Czerwonych Barbarzyńców” – Hóngyípào).
W Míng Shǐ opisano ich pojawienie się jako zagrożenie dla porządku morskiego:
Cytat: „Przybyli na wielkich statkach, z dwiema lub trzema kondygnacjami, ziejąc ogniem z potężnych tub. Ich twarze są blade, a ich obyczaje nie znają nabożności. Chcą handlu, ale niosą wojnę”. (其人長身長、白皙、紅鬚。舟大如屋,用火器,擊人百步外,莫能敵。) — Míng Shǐ – Fó láng jī Lièzhuàn (明史·佛郎機列傳)
XIX wiek i "Barbarzyńcy z Zachodu" (Yangren)
Podczas wojen opiumowych pojęcie barbarzyńcy uległo ostatecznej dewaluacji. Brytyjczycy i Francuzi, dysponujący technologią parową i nowoczesną bronią, upokorzyli dynastię Qing. Dla chińskich elit był to „szok cywilizacyjny” – po raz pierwszy barbarzyńcy nie chcieli zostać Chińczykami, lecz chcieli, by Chiny stały się częścią ich świata.
W traktacie z Nankinu (1842) Brytyjczycy wymusili na Chinach zakaz używania znaku Yí (夷 - barbarzyńca) w oficjalnych dokumentach w odniesieniu do cudzoziemców. Był to symboliczny koniec starożytnego systemu, w którym Chiny były centrum świata, a wszyscy inni jedynie niecywilizowanymi peryferiami.
Podsumowanie i ocena
Oddziaływanie ludów ościennych na Chiny miało charakter pozytywny przede wszystkim jako katalizator rozwoju. Ciągłe zagrożenie militarne zmuszało Chiny do innowacji w dziedzinie metalurgii, architektury obronnej i logistyki. Barbarzyńcy przynieśli do Chin nowe technologie (np. uprząż konną, ciężką jazdę), produkty (winogrona, herbatę, len) oraz idee (buddyzm, astronomię arabską). To dzięki nim Chiny nie stały się skostniałym, zamkniętym systemem, lecz dynamicznie ewoluującą cywilizacją, która potrafiła wchłaniać i asymilować całe narody, stając się bogatszą kulturowo i genetycznie.
Z perspektywy negatywnej, najazdy koczowników niosły ze sobą niewyobrażalne cierpienie, masakry ludności cywilnej i niszczenie dorobku kulturowego (np. spalenie bibliotek w Kaifengu). Konieczność utrzymywania gigantycznych armii na granicach drenowała skarb państwa, co często prowadziło do kryzysów ekonomicznych i upadku dynastii. Ponadto, obce panowanie (szczególnie mongolskie i mandżurskie) narzucało systemy hierarchii rasowej, które hamowały rozwój rodzimych elit i rodziły głębokie resentymenty społeczne, rzutujące na chiński nacjonalizm aż do XX wieku.
W ujęciu historycznym, bez „barbarzyńców” Chiny nie byłyby Chinami – to w starciu z „Innym” wykuwała się tożsamość Państwa Środka.
Przysłowia, anegdoty i frazy związane z historią i nauką
Poniżej znajdują się wyrażenia, które narodziły się w kontekście kontaktów z innymi ludami lub opisują mądrość wypracowaną w czasach walk o cywilizację:
-
Uczyć się od barbarzyńców, by ich pokonać
-
Znakami tradycyjnymi: 師夷長技以制夷 (Shī yí cháng jì yǐ zhì yí)
-
Znaczenie: Słynne hasło reformatora Wei Yuana z XIX wieku. Oznacza przyjmowanie obcej technologii (nauki), aby obronić własną suwerenność. Stało się fundamentem modernizacji Chin.
-
-
Gdy wiatr wieje, trawa się ugnie (ale nie pęknie)
-
Znakami tradycyjnymi: 風吹草低見羊牛 (Fēng chuī cǎo dī jiàn yáng niú)
-
Znaczenie: Fragment starożytnej pieśni ludu Xianbei. Opisuje życie na stepie, ale w języku potocznym odnosi się do elastyczności i przetrwania w trudnych warunkach.
-
-
Używać barbarzyńców do kontrolowania barbarzyńców
-
Znakami tradycyjnymi: 以夷制夷 (Yǐ yí zhì yí)
-
Znaczenie: Starożytna strategia dyplomatyczna; skłócanie wrogów między sobą, aby oszczędzić własne siły. Klasyk chińskiej szkoły realizmu politycznego.
-
-
Niech sto kwiatów zakwitnie, niech sto szkół myśli współzawodniczy
-
Znakami tradycyjnymi: 百花齊放,百家爭鳴 (Bǎihuā qífàng, bǎijiā zhēngmíng)
-
Znaczenie: Choć kojarzone z Mao, odnosi się do "Okresu Walczących Państw", gdy presja wojenna zmusiła mędrców do stworzenia fundamentów nauki i filozofii.
-
-
Granica nie leży w ziemi, lecz w sercu i rytuale
-
Znakami tradycyjnymi: 華夷之辨 (Huá Yí zhī biàn)
-
Znaczenie: Kluczowa koncepcja konfucjańska; głosi, że "barbarzyńca", który przyjmie chińską naukę i etykietę, staje się "Chińczykiem", a Chińczyk, który je porzuci, staje się barbarzyńcą.
-
Jeśli szukasz głębszego wejrzenia?... Poczuj Cywilizację Chińską sercem i umysłem, tak jak robi to autor tych książek:
Chiny 一 Pulsujący matecznik cywilizacji
W tej książce znajdziesz... W tym tomie opisany jest kawał historii Chin, w tym najazdy barbarzyńców stepwych następujące zawsze w chwilach osłabienia siły dynastii cesarskiej.